|
|
|
Formacja
WIECZYSTE ŚLUBY
Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Św. Rodziny przeżywało doniosłą, radosną uroczystość w kościele M.B. Fatimskiej w Baranowiczach dnia 27.07.2008 (Białoruś).
S. Marina Maria Jeskiewicz od Bożej Miłości oraz S. Aleksandra Olga Rybałtowska od Bożej Opatrzności, złożyły wieczyste śluby Bogu Trójjedynemy.
Obrzęd rozpoczął się w kaplicy sióstr, gdzie Matka Generalna, rodzice i chrzestni udzielili siostrom błogosławieństwa na wyjątkową drogę - drogę życia zakonnego na zawsze.
Następnie w uroczystej procesji siostry zostały wprowadzone do kościoła.
Uroczystą Mszę Św. celebrował Jego Eminencja Ks. Kardynał Kazimierz Świątek, homilię wygłosił ojciec Arkadiusz Kulach, ojciec duchowny Seminarium w Pińsku.
Kościół p.w. M. Bożej Fatimskiej był wypełniony - duchowieństwo, siostry, rodzina, parafianie, goście. Wszyscy razem z S. Aleksandrą i S. Mariną przeżywali wielką radość ich powołania i ich odpowiedzi na to powołanie poprzez złożenie wieczystych ślubów, na zawsze.
Po homilii nastąpił dialog Celebransa z Siostrami, składającymi profesję, po czym przy śpiewie Litanii do wszystkich Świętych, siostry na znak uniżenia i poddania się woli Bożej, leżały krzyżem. Następnie podchodziły kolejno do ołtarza, by złożyć wieczyste śluby na ręce M. Weroniki Mickiewicz, Przełożonej Generalnej. Formułę ślubów podpisały na ołtarzu ofiarnym.
Od tej chwili zostały na zawsze włączone do Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Św. Rodziny.
Świadectwa Sióstr:
"Byłam wyjątkowo spokojna. W sposób szczególny przeżyłam moment, gdy leżałam krzyżem przed ołtarzem..nie chciało mi się wstawać. Czułam się, jakbym była w niebie przed Obliczem Pana Boga wraz z Maryją, Aniołami i świętymi. Czułam wielki pokój i radość. To Pan Bóg dał mi ten wielki pokój, który wypełnia moją duszę każdy dzień. Jestem bardzo szczęśliwa.
S. Marina Jeskiewicz
"Podczas składania wieczystych ślubów czułam w duszy pokój, radość, przynależność do Chrystusa, Kościoła i oczywiście, Zgromadzenia. I to jest prawdziwe szczęście. My go szukamy, a ono jest w nas i w naszych bliźnich .. oni wszyscy modlili się z nami -
K. Kardynał, księża, siostry , rodzina, przyjaciele.. ta jedność w modlitwie.
Podczas przygotowania też czułam jedność - jedna rodzina. Siostry podtrzymywały modlitwą, pracą, uśmiechem, życzliwością.
Być siostrą zakonną, to wielki dar, drogocenny skarb, który trzeba cenić.
Pierwsze i ostatnie "tak". Podczas składanych życzeń, usłyszałam: "Ty jednak osiągnęłaś cel, do którego dążyłaś, mimo przeszkód i trudności.". Jeszcze nie osiągnęłam ostatecznie, ale wiem, dla Kogo żyję i Kto jest moją Miłością, Prawdą i Życiem. Dziękuję Panu Boga za dar życia i powołania".
S. Aleksandra Rybałtowska
<<<Formacja
|
|
|
|